15 września o godzinie 6 rano wraz z wychowawcami: panią Anną Bober, Joanną Maderą i panem Tomaszem Słomińskim udaliśmy się na dwudniową wycieczkę Szlakiem Piastowskim. Pierwszego dnia, po kilkugodzinnej podróży, dotarliśmy do Gniezna, gdzie pani przewodnik opowiedziała nam o gotyckiej katedrze oraz Drzwiach Gnieźnieńskich, które przedstawiają życie św. Wojciecha. Przewodniczka w bardzo ciekawy sposób przedstawiła nam każdą scenę wyrytą na drzwiach. Okazało się, że jedno skrzydło od drugiego nieco się różni. Dowiedzieliśmy się, jacy królowie byli koronowani w pierwszej stolicy Polski. Z bliska obejrzeliśmy również relikwiarz św. Wojciecha oraz ołtarz. Obowiązkowym punktem programu było zdjęcie przy monumentalnym pomniku Bolesława Chrobrego – pierwszego króla Polski, który swoją koronę otrzymał właśnie w Gnieźnie.
Około godziny 12 dotarliśmy do Biskupina na 27. Festyn Archeologiczny, który w tym roku przebiegał pod hasłem: „Matka Natura”. Kiedy znaleźliśmy się na terenie osady, mogliśmy zapoznać się z dawnymi zawodami, tj. zawód kowala, rymarza, kołodzieja, bartnika, garncarza i bednarza. Poznaliśmy też różne narzędzia, np. dymarki. Każdy z nas mógł wziąć udział w rozmaitych warsztatach - niektórzy z nas lepili garnki z gliny, wykonywali rysunki na kamieniu, tworzyli własną biżuterię, rzeźbili w mydle, wybijali monety. W mig straciliśmy wszystkie pieniądze, ale za to staliśmy się właścicielami łuków, kusz, dzid i innych pamiątek. Wieczorem udaliśmy się na późny obiad i nocleg. Pierwszy dzień wycieczki był bardzo udany.
Rano, po śniadaniu wyruszyliśmy do Poznania. Najpierw trafiliśmy do Rogalowego Muzeum Poznania, które mieści się w samym sercu Poznania – na Starym Rynku z widokiem na wieżę ratuszową z koziołkami. Poznaliśmy tajemnicę wypieku Rogali Świętomarcińskch, które od ponad 150 lat są najważniejszym poznańskim słodkim przysmakiem. Niektórzy z nas mogli nawet pomagać Mistrzowi Rogalowemu przy ich produkcji. Usłyszeliśmy tam również legendy o powstaniu rogali, poznaliśmy wiele charakterystycznych dla poznańskiej gwary określeń: „tej”, „wiara”, szczun”, „mela”, czy „pyry”. Punktualnie o 12, z okien renesansowej kamienicy, obejrzeliśmy trykające się koziołki, po czym ruszyliśmy zwiedzać Stare Miasto w bardzo nietypowy sposób, bo szlakiem zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego. Przewodnik ubrany w mundur powstańczy z karabinem na plecach i rozetką na czapce wcielił się w rolę dowódcy naszego plutonu i zabrał nas do najważniejszych miejsc związanych z powstaniem. Poznaliśmy wojskową musztrę, kryliśmy się przed wybuchami granatów, strzelaliśmy do wroga, a co najważniejsze przypomnieliśmy sobie lekcje dotyczące rozbiorów Polski czy odzyskania niepodległości.
W drodze powrotnej zjedliśmy posiłek i bezpiecznie wróciliśmy do domu. Przed szkołą powitali nas rodzice, którzy bardzo się za nami stęsknili- nie było nas przecież całe dwa dni:)
Uczniowie klas VI

